Mój czas z All Hands Volunteers i projektu Long Island dobiegł końca. Jako wolontariusz spędziłam w Long Beach równe cztery tygodnie. Jestem już w Nowym Jorku, przeprowadzając się od jednego znajomego do drugiego - w ciągu tygodnia zaliczyłam cztery przeprowadzki- dziękuję Ani Muczyńskiej i Justynie Kanigowskiej!!!
To wszystko przekłada się na zupełny brak czasu na pisanie. Jednakże zbyt dużo radości przynosi mi prowadzenie bloga więc zakładam, że mimo jego nazwy która jest jednoznacznie związana z wyjazdem na wolontariat, pozwolę sobie od tej pory myśleć o sobie jako Mere Volunteer w sensie ochotniczego odkrywania świata. Tym samym nazwa staje się uniwersalna i zabawa trwa dalej.
Zanim jednak to nastąpi, chciałabym rozprawić się z powodem powstania tej strony, bo o ile w mojej głowie opcja wolontariatu pozostaje otwarta, to uważam, że powinnam zamknąć temat przynajmniej w klamrach paru słów.
To wszystko przekłada się na zupełny brak czasu na pisanie. Jednakże zbyt dużo radości przynosi mi prowadzenie bloga więc zakładam, że mimo jego nazwy która jest jednoznacznie związana z wyjazdem na wolontariat, pozwolę sobie od tej pory myśleć o sobie jako Mere Volunteer w sensie ochotniczego odkrywania świata. Tym samym nazwa staje się uniwersalna i zabawa trwa dalej.
Zanim jednak to nastąpi, chciałabym rozprawić się z powodem powstania tej strony, bo o ile w mojej głowie opcja wolontariatu pozostaje otwarta, to uważam, że powinnam zamknąć temat przynajmniej w klamrach paru słów.
Piszę dziś zwłaszcza do tych, którzy uważali, że 1/USA to ostatni kraj, któremu warto pomagać, i że w związku z tym 2/mój wyjazd nie tylko nie ma sensu, 3/ale też zasługuje na żarty i docinki.
Z tym pierwszym się zgadzam- wygraliście. Jesli ktoś ma dwie rece i dwie nogi i mieszka w Stanach Zjednoczonych Ameryki, ma możliwości poprawić swoją sytuację na wiele sposobów.
Dziś Justyna opowiedziała mi głośną historię finansisty z Wall Street, który dorabiał po godzinach żebrząc na ulicach Nowego Jorku, zarabiając w ten sposób dodatkowe 40 tysięcy dolarów rocznie. To ekstremalny przykład na to, że jeśli się chce, to można. Wielu ludziom się nie chce, i dodatkowo uważają, że z jakiegoś powodu pomoc po prostu im się należy.
Jak się okazuje, po huraganie został uruchomiony cały system darmowej pomocy mieszkańcom, i my jesteśmy tylko jego małą częścią. Ogólnie rzecz biorąc Amerykanie mają takie akcje we krwi- albo dobrze udają- bo tak jak pisałam ostatnio, każde amerykańskie CV zyskuje bardzo na wartości, jeśli znajdzie się tam informacja o wolontariacie.
Jako wolontariusz, moją jedyną zapłatą mogła być (niezmiennie paskudna, ale jednak) kawa z ludźmi, w których domu pracuję, albo miłe słowa i podziękowanie. Nawet to nie zdarzało się często. Pracowałam w domach, w których miałam jednoznaczne wrażenie, że właściciele oszczędzają pieniądze na naszej pracy, by w przyszłym roku kupić lepszy model Jeepa. Takie sytuacje nie były częste, ale moim zdaniem nie powinny mieć miejsca w ogóle. Wynika to z braku możliwości sprawdzenia aktualnej sytuacji finansowej rodziny aplikującej o pomoc.
Wyrażałam te wątpliwości na blogu już wcześniej, choćby we wpisie "This land is your land".
Jako wolontariusz, moją jedyną zapłatą mogła być (niezmiennie paskudna, ale jednak) kawa z ludźmi, w których domu pracuję, albo miłe słowa i podziękowanie. Nawet to nie zdarzało się często. Pracowałam w domach, w których miałam jednoznaczne wrażenie, że właściciele oszczędzają pieniądze na naszej pracy, by w przyszłym roku kupić lepszy model Jeepa. Takie sytuacje nie były częste, ale moim zdaniem nie powinny mieć miejsca w ogóle. Wynika to z braku możliwości sprawdzenia aktualnej sytuacji finansowej rodziny aplikującej o pomoc.
Wyrażałam te wątpliwości na blogu już wcześniej, choćby we wpisie "This land is your land".
Do All Hands nie mam najmniejszego słowa zarzutu, przeciwnie- ludzie z którymi miałam przyjemność pracować są co do jednego absolutnie fantastyczni, a organizacja wyróżnia się spośród innych ograniczeniem papierkowej roboty do minimum tak aby można było zacząć pracować dosłownie od pierwszej minuty. Jedyny dokument jaki podpisałam, i to po paru dniach po przyjeździe, to oświadczenie, że nie pozwę organizacji za ewentualny wypadek przy pracy. Nikt nie wymagał ode mnie doświadczenia ani pieniędzy, co jest normą w innych miejscach. To tez było jednym z głównych powodów decyzji o wybraniu All Hands-uważam ze płacić za to by pracować to lekka przesada.
Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany, można jechać dosłownie od ręki na Filipiny na podobnych zasadach. W razie czego służę pomocą w kontakcie. Strona internetowa to www.hands.org .
Polecam, bo samo doświadczenie pracy jako wolontariusz, mimo zarzutów co do celowości tego konkretnego programu, uważam za jedną z najlepszych rzeczy, jakie zrobiłam w życiu.
Bo przecież było genialnie. Wygrzewanie się w żeliwnej wannie na ulicy, granie w rzutki z chłopakami po godzinach, whisky na plaży, prysznice na zewnątrz, próby w kościele, Kathleen robiąca brownie o drugiej nad ranem, Wielkanoc w Philly- tego nikt mi nie odbierze! Mimo cienia moich wątpliwości, gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz wiedząc, jak będzie, nie wahałabym się ani chwili, tylko ewentualnie kupiłabym więcej wódki w bezcłowym.
Bo przecież było genialnie. Wygrzewanie się w żeliwnej wannie na ulicy, granie w rzutki z chłopakami po godzinach, whisky na plaży, prysznice na zewnątrz, próby w kościele, Kathleen robiąca brownie o drugiej nad ranem, Wielkanoc w Philly- tego nikt mi nie odbierze! Mimo cienia moich wątpliwości, gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz wiedząc, jak będzie, nie wahałabym się ani chwili, tylko ewentualnie kupiłabym więcej wódki w bezcłowym.
Jeszcze raz do tych, którzy w przutulności swoich domów uważali, że wiedzą lepiej niż ja, że ten wyjazd nie ma sensu, nazywali mnie Matką Teresą i myśleli że to takie zabawne- nie, jednak nie wygraliście, bo gdybym nie pojechała, nie powstałby ten blog i nie miałabym tych wszystkich przemyśleń- było warto na tysiąc pięćset sto dziewięćset, choćby po to żeby przekonać się na własne oczy. A wy dalej siedźcie przed telewizorem.
Do reszty - która jak wiem stanowi i tak miażdżącą przewagę - dziękuję za śledzenie bloga,to nie koniec, a jedynie początek. Zapowiadam jednak parodniową przerwę:)
Do reszty - która jak wiem stanowi i tak miażdżącą przewagę - dziękuję za śledzenie bloga,to nie koniec, a jedynie początek. Zapowiadam jednak parodniową przerwę:)

0 comments:
Post a Comment