W sobotę pojechaliśmy dużą grupą na mecz Roller Derby. Ktoś wie,o co chodzi? Ja też nie. Jako że nawet nasza wszystkomająca polska wersja Wikipedii nie pomaga, odsyłam Was do strony http://www.pzfw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=2
gdzie można znaleźć króciutki artykuł po polsku, oraz na stronę http://www.longislandrollerrebels.com/
czyli witrynę klubu, na którego meczu byłam (dziewczyny przegrały z gośćmi).
Nasi:)
Zasad nie znałam nie tylko ja, to chyba jeden z tych sportów, gdzie chodzi się na mecz przede wszystkim po to, by napić się (paskudnego) piwa ze znajomymi i pozazdrościć dziewczynom, które najwyraźniej urodziły się z wrotkami na nogach.
Warto? Bardzo. Jedno z tych miejsc, gdzie mogę się założyć, że byłam jedyną nie-obywatelką Stanów Zjednoczonych Ameryki, odśpiewano hymn i nikt nie sprawdzał, czy mam 21 lat,kiedy kupowałam piwo.







0 comments:
Post a Comment