Niełatwo publikować pierwszego w życiu posta, ale na sercu lekko - jestem na lotnisku w Warszawie po wieczorze z Anią S., która z zazdrości przeszła samą siebie, i po wszystkim co dla mnie zrobiła w zwiazku z tym wyjazdem, dorzuciła wisienkę na torcie w postaci 9-dniowego passu do najważniejszych miejsc w NYC. Słów brak!!!Ciężko jest żyć lekko i mieć wspaniałych przyjaciół!
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment